czy to jeszcze ja ?

Weekend, jako zwieńczenie urlopu minął dosyć szybko. Plusem jest to, że chociaż na chwilę udało mi się sięgnąć dziesięć lat wstecz, co dla mnie osobiście było w pewnym sensie podsumowaniem, żeby nie nazwać tego „rachunkiem sumienia”. Dobrze jest spotkać ludzi, którzy są składową najlepszych chwil. Najlepszych, bo poziom zmartwień ograniczał się do matury, złamanych serc i kilku ważnych jak się teraz okazuje decyzji.

Czytaj dalej czy to jeszcze ja ?

PMS

Jestem czarodziejką (swoją drogą, zawsze chciałam być, bo przecież wychowałam się na Sailor moon). Nawet, jeśli nie miałam czegoś w rękach, jestem w stanie tak to ukryć, że niewiele brakuje, żeby talerze w kuchni leciały w stronę podłogi, a szyby w oknach były na granicy roztrzaskania się na małe kawałki. Myślę, że nie jestem jedyną osobą posiadającą magiczne moce, znalazło by się pewnie kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt milionów kobiet dokładnie takich jak ja.

Czytaj dalej PMS

Tato, chodź

Zastanawia mnie jedna rzecz. Czy facet, który pomaga dziecku zapiąć trampki, przelać sok z butelki do butelki, czy narysować Batmana, to na prawdę człowiek legenda ?

Czy ojciec (nie mylić z dawcą nasienia) faktycznie zasługuje na pochwałę, kiedy po kilku godzinach sam na sam z synem nie puścił domu z dymem ?

Serio ??

Czy mężczyzna, który myje okna i czyści kibel traci w danym momencie swoją męskość ?

Czytaj dalej Tato, chodź