pamiętniki

Gdybym zacytowała tu pierwszą, ósmą, czternastą, trzydziestą trzecią, pięćdziesiątą, setną, sto dwudziestą pierwszą i jeszcze kilkadziesiąt innych stron z mojego pamiętnika, który kontynuowałam przez 8 lat w trzech zeszytach w kratkę – wyszedłby tu niemały poradnik/dziennik nastolatki kłebiącej w sobie milion uczuć. Często bardzo złych uczuć. Gdyby nie fakt, że okres dojrzewania cechuje przede wszystkim ogromna burza hormonów przeplatających stany depresyjne z euforią, mogło by się okazać, że moje życie to jedna wielka „Moda na sukces”, żeby nie powiedzieć „Trudne sprawy”.

Czytaj dalej pamiętniki