moi mężowie.

Kilka dni temu mój pierwszy mąż ponownie stanął na ślubnym kobiercu. Co prawda od rozwodu minęło już ze 20 lat, jednak wspominam Go ciepło i of kors kibicuję i życzę młodej parze jak najlepiej. Mimo, że mówi się, że takich chwil się nie zapomina, to niektóre rzeczy pamiętam trochę jak przez mgłę. Wiem jedynie, że biedny uciekał przede mną tuż po ceremonii (chyba wyczuł temat i wiedział, że nie będzie miał ze mną lekko) a ksiądz, który udzielał nam ślubu sam już jest mężem i przykładnym ojcem. Po ołtarzu też już nie zostało nic poza studzienką kanalizacyjną, gdyż kilka lat później nasz plac zabaw przy Żelazowej Woli został zrównany z ziemią ( o to toczyła się prawdziwa wojna!), a zamiast zjeżdżalni i paru huśtawek rośnie tam teraz kilka krzewów/drzewek. Swoją drogą może dobrze się stało, bo byłam jedyną Kaśką na osiedlu, a na belce od zjeżdżalni widniało hasło „KAŚKA TO RUMUN”.

Ten rok był dosyć intensywny, jeśli chodzi o naszą ekipę. W ciągu ostatnich kilku miesięcy znaczna większość zmieniła swój stan cywilny. Co prawda wiele zawdzięczam magii Facebooka – niestety tak już bywa, że drogi się rozchodzą i gdyby nie media społecznościowe, nie wiedziałabym o takich imprezach zwłaszcza, że sama jakimś cudem znalazłam się na Nowym Świecie. Nie, żebym miała to komuś za złe – tak po prostu bywa, taka to już kolej rzeczy.

Sama od ponad roku jestem małżonką – tym razem mam nadzieję, że obejdzie się bez rozwodu, bo jak wiadomo – człowiek im starszy, tym więcej nowych doświadczeń nabywa, więcej błędów ma już na swoim koncie i podchodzi do niektórych spraw trochę inaczej niż w wieku pięciu czy sześciu lat. Wtedy też chciałam być dobrą żoną, jednak jak widać – wspólne życie nie było nam pisane.

Pamiętam, jak leżałam na łóżku w swoim beżowym pokoju w misie. Zastanawiałam się, jaka będę w wieku szesnastu lat. Czy będę ładna, czy będę malować włosy i nosić duże kolczyki? czy będę miała fajne ubrania? Czy będę miała chłopaka, a jeśli tak to jakiego i czy to będzie już miłość na całe życie?? W tej chwili siedzę i próbuję sobie przypomnieć, czy było tak, jak sobie wymyśliłam ? Chyba nie. Przede wszystkim wydawało mi się, że bycie nastolatką to najlepsze, co może człowieka spotkać. Nie zdawałam sobie sprawy, że w ciągu tych kilku lat przeżyję swój osobisty koniec świata NIE JEDEN RAZ.

Najgorsze w tym wszystkim było to, że poza koleżankami nie mogłam nikomu o niczym powiedzieć, bo rodzice z miejsca nie traktowali moich problemów poważnie. Za każdym razem, kiedy wracałam do domu wkurwiona, mama powtarzała mi, żebym „olała tego dupka”, bo jeszcze niejednego będę miała i nie raz będę płakać. Jak to się stało, że się nie pomyliła?

Osobiście znam przypadki, kiedy ten „pierwszy” staje się już tym ostatnim i faktycznie d a s i ę . Pod warunkiem, że obie strony tego chcą. Jestem też przekonana, że gdyby któryś z chłopców, z którymi się spotykałam miał być tym, z którym spędzę resztę życia – matka również by o tym wiedziała. Tym oto sposobem białe misie w towarzystwie Walentynek z gimnazjum kurzą się gdzieś na szafie (misiek przeszedł już parę razy odnowę biologiczną – wyprany w Perwollu) bo po prostu mam do nich sentyment. Czasem wracam do wspomnień, bo uważam, że nie ma w tym nic złego – śmieję się, a bywa, że i łzę uronię.

Muszę dodać, że moje serce bywało również złamane przez : Leonardo DiCaprio, Michała Wiśniewskiego, tego aktora, co grał serialowego Herkulesa, K-Maro, Billa z Tokio Hotel i Jasona Stathama – każdy z nich był stanowczo za daleko, żeby nasze związki mogły przetrwać.

Swoją drogą.. Trafiłam na na prawdę fajnego męża. Podłego, tak samo jak ja. Chciałam Go zabić pewnie tyle razy, co On udusić mnie we śnie. Łączy nas nie tylko Franek i kredyt hipoteczny. Lubimy się, a kiedy zaczęliśmy się spotykać ponad siedem lat temu spytałam Go, czy ma jakiś pomysł na to, co zrobić, żebyśmy się sobą nie znudzili. Odpowiedział, że będziemy sobie robić żarty, przesyłając mi filmik z yt, mniej więcej taki :

Zapowiada mi się zatem dosyć ciekawe życie. No chyba, że któregoś dnia zejdę na zawał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *