Dzień maja!

Kiedyś już pisałam, że do niedziel mam sentyment. Zwłaszcza do takich, kiedy nie muszę nic. Najbardziej lubię te słoneczne – dokładnie takie, jak ta.

Młody ogólnie jest mało wymagający, zaczynając od posiłków, zabawy, ubrań, a kończąc na formach rozrywki. To nie jest tak, że mu się nie nudzi – bywa, że LEGO, Play doh, kredki, ani nawet kolekcja filmów Disneya(ba, cały Netflix jest do bani) nie są w stanie zająć go na dłuższą chwilę. W tym akurat nie widzę nic dziwnego – jest trzylatkiem, który z dnia na dzień się zmienia, czasem mam nawet wrażenie, że jego postrzeganie świata obraca się o 180 stopni w stosunku do dnia poprzedniego.

My sami uczymy się od niego co raz to nowych rzeczy – dziś na przykład dowiedziałam się, jak wyglądają „lody pirackie” (gdyby ktoś nie wiedział – to te w czarnym wafelku, o smaku gumijagòd, cokolwiek to oznacza). Sama nigdy bym na to nie wpadła, nie miałabym nawet na nie ochoty,a jednak mimo wszystko „mamo, te pirackie lody są świetne”, to dla nich najlepsza recenzja. Kolejny dowód na to, że dzieciakowi można zrobić dzień za 5,50 (matce za 8 Zeta, bo w Portofino akurat mieli Rafaello z jagodami i słony karmel).

Kiedyś nad zalew jeździłam na randki, z winem/czterema piwami i kocem, ewentualnie z kumplem i butelką ginu, co by zatopić wszelkie smutki i całe zło, które mnie spotkało. Dziś to przygoda życia, najcudowniejsze miejsce na naszej mapie świata, a już na pewno dla naszego małego pirata, który w ciągu godziny chyba ze czterdzieści razy powtórzył MAMO, ALE TU JEST SUPER ( co z tego, że w tamtym roku bardziej skupiał się na tym, że bolą go stopy i ogólnie to raczej woli na rączki). Przez chwilę zastanawiałam się nawet, co mogą myśleć sobie ludzie, kiedy słyszeli te wszystkie okrzyki zachwytu nad zasyfionym zbiornikiem wodnym. W dodatku sztucznym. Że dziecko biedne, pewnie cały czas siedzi w domu, że to na pewno jego pierwszy raz, bo ów zachwyt był na prawdę przeogromny. Boję się pomyśleć co będzie, kiedy pokażemy mu morze.

Kolejna rzecz, na którą bym nie wpadła, jest dzisiejszy powód do świętowania. Przed południem syn zaprosił mnie do sypialni i zapytał, czy będę z nim dziś świętować. Zgodziłam się od razu, a kiedy zapytałam, co konkretnie, uzyskałam jasną i klarowną odpowiedź – DZIEŃ MAJA. Także dziś, dnia dwunastego mamy święto. Myślę, że warto wpisać je do kalendarza, bo poza odgórnym zakazem handlu jest jeszcze jedna ważna rzecz – RODZINA. Ktoś mądrze pomyślał, zamykając sklepy na ten jeden dzień. Nie obyło się bez chaosu – dokładnie pamiętam te pierwsze, jeszcze w tamtym roku. Setki zagubionych ludzi, którzy na prawdę nie wiedzieli co ze sobą zrobić.

Pracowałam w galerii przez dłuższy czas i niejednokrotnie miałam przed oczami obraz kobiety z większą lub mniejszą grupką dzieci, które wręcz prosiły ją o powrót do domu, bo są zmęczone, albo po prostu chcą już iść na dwór. Każdy weekend – te same twarze, ten sam zakupowy szał, chociaż często widziałam takich, co spędzali całe dnie na spacerowaniu po sklepach chyba tylko dla sportu.

Tym oto sposobem dziś cała Plaza, Tarasy zamkowe, Felicity, Olimp i Skende przeniosły się nad Zalew Zemborzycki. Jeżeli którejś ze świątyń nie wymieniłam – sorry, jestem świadoma tego, że wiele rzeczy mnie omija. Często sama puszczam to bokiem, bo wiem, że więcej szczęścia mojemu dziecku da godzina na placu zabaw czy na spacerze, niż cztery spędzone w galerii handlowej. Mam nadzieję, że nie tylko ja zdaję sobie z tego sprawę.

Nie muszę nawet pytać, czy było fajnie, czy mu się podobało – wystarczy, że długą kąpiel zamieniliśmy dziś na szybki prysznic, kolacja, która zazwyczaj wyjmuje nam z życiorysu godzinę, została pochłonięta w 5 minut, a proces usypiania został zakończony sukcesem, zanim jeszcze zdążyłam policzyć do dwudziestu (często gubię się przy tysiącu baranów, sama padając jak śledź). To wszystko zwieńczyło jedno magiczne zdanie – LUBIĘ CIĘ MAMO, wypowiedziane praktycznie przez sen.

Nic dodać, nic ująć
Najlepszy dzień maja ever.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *