wierzysz?

Gdyby dziś ktoś spytał mnie, czy wierzę w Świętego Mikołaja, zaśmiałabym się w głos. Chwilę później, odparłabym -NO KURCZĘ, A TY NIE WIERZYSZ?! Zwłaszcza, kiedy w pobliżu znajdowałby się mój syn, który zjada kanapkę z szynką, powstrzymując odruch wymiotny w obawie przed tym siwym dziadkiem. Bo przecież prawda jest taka, Czytaj dalej

ławka

Gdyby rodzinę można było sobie wybrać, nie byłaby już tak ważna. Dajmy na to wchodzisz do Plazy, wybierasz fajną, miłą i mądrą matkę, zajebistego ojca – oczywiście bez nałogów (!!!) i kilkoro braci i sióstr, koniecznie takich, co nie podpierdalają ubrań ani kasy z Twojego tajnego schowka. I co dalej?