związki cz.1

Poznajecie się przypadkiem. Jak się później okazuje – w przyrodzie owszem, zdarzają się, ale tak po prostu miało być. Wspólni znajomi, albo znajomi znajomych, szkoła, kółko plastyczne, praca, cokolwiek. Scenariusze są podobne, a wyjścia zazwyczaj macie dwa – albo coś z tego wyjdzie, albo spierdalaj. Aż dziwne, że przez tyle lat mogliście minąć się na ulicy milion razy.

Czytaj dalej związki cz.1

szpile

Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem „udajemy, że nas nie ma, a na obiad zamawiamy pizzę”. Mi zwyczajnie nie chciało się stać przy garach, zaś mąż odpuścił weekendowe szorowanie kibla – a przecież do brudnej łazienki wstyd zapraszać gości. Bywa i tak. Żałuję tylko, że nie wpadłam na pomysł podłączenia tabletu do ładowarki stosunkowo wcześniej (przeleżał bowiem ostatnie tygodnie na parapecie) – pozwoliłoby mi to zebrać myśli kilka godzin temu, a nie dopiero teraz.

Czytaj dalej szpile

ławka

Gdyby rodzinę można było sobie wybrać, nie byłaby już tak ważna. Dajmy na to wchodzisz do Plazy, wybierasz fajną, miłą i mądrą matkę, zajebistego ojca – oczywiście bez nałogów (!!!) i kilkoro braci i sióstr, koniecznie takich, co nie podpierdalają ubrań ani kasy z Twojego tajnego schowka. I co dalej?

Czytaj dalej ławka

kilka słów o listopadzie.

Już tylko kilka chwil dzieli nas od pierwszego „Last Christmas” w radio. Za parę godzin z Biedronek wyjadą znicze, które zastąpią palety czekoladowych Mikołajów. W galeriach zabłysną pierwsze choinkowe lampki, ledowe renifery i gwiazdy, a wszystko po to, żeby przypomnieć nam o zbliżających się Świętach Bożego Narodzenia. O ile w ogóle da się o nich zapomnieć.

Czytaj dalej kilka słów o listopadzie.