Matki

Odkąd pamiętam, a pamięć mam nadzwyczaj dobrą, moja mama zawsze była dla mnie… zwykłą mamą. To, że znała odpowiedź na każde moje pytanie, wielokrotnie przewidywała przyszłość (zwłaszcza poznając każdego kolejnego faceta, którego przyprowadzałam do domu), czy ogarniała praktycznie wszystkie prace domowe od sprzątania, po wymienianie zawiasów w szafkach, na obcinaniu Czytaj dalej

Dzień maja!

Kiedyś już pisałam, że do niedziel mam sentyment. Zwłaszcza do takich, kiedy nie muszę nic. Najbardziej lubię te słoneczne – dokładnie takie, jak ta. Młody ogólnie jest mało wymagający, zaczynając od posiłków, zabawy, ubrań, a kończąc na formach rozrywki. To nie jest tak, że mu się nie nudzi – bywa, Czytaj dalej

Znaki

Miałam kiedyś kumpelę. W sumie to w dalszym ciągu utrzymujemy kontakt, jednak jest to historia na tyle stara, że mogłabym nawet powiedzieć „dawno, dawno temu, za siedmioma rzekami…”. Fajna, młoda dziewczyna jeszcze z czasów studiów. Brunetka, trochę podobna do mnie(no dobra, o wiele ładniejsza i szczuplejsza). Byłyśmy na jednym roku, Czytaj dalej

Życie

Nie skończyłam studiów, przez kilka lat siedziałam na kasie uśmiechając się pod nosem prawie za każdym razem, kiedy ktoś po mnie jeździł. Tyle razy słyszałam, że jestem niedouczona, niekompetentna, że pewnie nawet nie mam matury, dlatego jestem w tym a nie innym miejscu. Prawie za każdym razem – bo niekiedy Czytaj dalej